Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
768 postów 6626 komentarzy

Bar-bara

Bara-bar - ''Nikt też nie zna Syna, tylko Ojciec, ani Ojca nikt nie zna, tylko Syn, i ten, komu Syn zechce objawić. ''(Mat.11:27)

SAMOUMARTWIANIE. CZY BOG TEGO CHCE?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Samoumartwianie jest uprawiane w wielu (jesli nie we wszystkich) religiach i w spoleczenstwach prymitywnych, jak np. w roznych szczepach amazonii…

 

Sa muzulmanie, ktorzy sami siebie biczuja do krwi.

https://www.youtube.com/watch?v=Ss7-SjDSePQ

 

Sa rozne zakony katolickie w ktorych zakonnice i zakonnicy w jakis sposob sami sie umartwiaja.

 

Sa katolicy na Filipinach, ktorzy w grudniu sami sie biczuja, na wlasne zyczenie sa biczowani przez innych katolikow, sa przybijani przez innych katolikow do krzyzy:

 

https://www.youtube.com/watch?v=pINby9eD1Ws

https://www.youtube.com/watch?v=sJSZrryutJo

 

Moje pytanie brzmi: Czy Bog tego Chce?

 

Ja z Biblii wiem, ze Bog na pewno tego nie chce!

 

Jednak czytelniku, jesli uwazasz, ze Bog tego od nas chce, to podaj wersy z Biblii, Podaj gdzie On Mowi, ze On od wierzacych Jemu samoumartwiania oczekuje, chce?

 

***


Czyms innym bowiem jest przesladowanie, cierpienie DLA (z powodu) gloszenia Ewangelii Chrystusowej (tak bylo z Prorokami, Apostolami Chrystusowymi), a czyms zupelnie innym jest samoumartwianie!!!

 

Prorocy i Apostolowie Bozy cierpieli wielokrotnie od niewierzacych!


Ale nie od wierzacych, i oni nie biczowali sie, nie krzyzowali jeden drugiego, nie samoumartwiali sie nigdy!!!

 

A kiedy z powodu gloszenia Ewangelii, Slowa Boga cierpieli, wtedy nie skarzyli sie,nie wolali Admina, Policji, Adwokata…, lecz cieszyli sie!

 

‘’ 40 A przywoławszy Apostołów kazali ichubiczować i zabronili im przemawiać w Imię Jezusa, a potem zwolnili. 41 A oni odchodzili sprzed Sanhedrynu i cieszyli się, że stali się  godni cierpieć dla Imienia [Jezusa]. .’’ (Dz.5:40,41)

 

A wczesniej Pan Jezus tak Mowi:

 

''(20) Pamiętajcie na SłowoKtóre do was Powiedziałem: Sługa nie jest większy od swego pana.

 Jeżeli Mnie prześladowali, to i was będą prześladować.

Jeżeli Moje Słowo zachowali, to i wasze będą zachowywać.

(21) Ale to wszystko wam będą czynić z powodu Mego Imienia, bo NIE znają Tego, Który Mnie Posłał. (…)

 

(27) Ale wy też świadczycie, bo jesteścieze Mną od początku.’’ (Jan.15:20,21, 27) 

KOMENTARZE

  • Czy Bóg tego chce....
    najlepszą odpowiedź dał Jan Twardowski:

    "Daj nam ubóstwo, lecz nie wyrzeczenie".

    Dziś Zachodnia Europa pod względem duchowym przypomina mi skazanego na niechcianą ascezę eremitę-wygnańca, który z jednej strony styka się z nieludzkim głodem i chłodem pustyni (ideologia gender), a z drugiej narażony jest na kontakt z bandami oprychów (terroryzm).

    A wszystko dlatego, że Europa nie czerpie z życiodajnej studni. Może ktoś jej powiedział, że studnia zatruta. Albo nie ma siły unieść żurawia, a pompy elektycznej jeszcze nie zna? Albo tak zakosztowała coca-coli, że jej woda nie smakuje? Cholera wie.....

    Europa Zachodnia wygra w perspektywie 20 lat, jeśli zdoła obłaskawić (oswoić) agresywną ideologię gender (to najpierw), a potem odradykalizować (pozyskać dla siebie) wojujący islam (to zadanie na potem). To są zadania dla nas, Europejczyków (dla Polaków w mniejszym nieco zakresie) na najbliższe dwie dekady.

    Zadanie absolutnie karkołomne. Ale czy niewykonalne?

    Europa wygra dopiero wtedy, gdy się jej uda posadzić obok siebie w publicznym tramwaju agresywnego zadeklarowanego geja, mającego stały etat i znaczne dochody, oraz bezrobotnego islamistę i gdy ten drugi będzie ze wzruszeniem ramion jedynie i z wyrozumiałym uśmiechem na ustach reagował na nachalne zaczepki tego pierwszego.

    Dopiero wtedy Europa zaakceptuje islam jako religię współuprawnioną.

    Na razie mamy sytuację zgoła odmienną: z jednej strony mamy zastraszonego ateistycznego geja, dyszącego ze strachu przed każdym: rodzicami, księdzem, burmistrzem i odległym islamem, a z drugiej (za granicą, w Berlinie) fundamentalistycznie nastawionego, a nierzadko trzymającego w ręku nóż i gotowego do czynu terrorystę.

    I nie dziw, że Europa trzyma, póki co, stronę tego pierwszego.

    W przełożeniu na polskie: mentalnie trzeba dozbroić Biedronia przeciwko Rydzykowi.
  • @autor
    Pytanie tylko: gdzie jest w tym wszystkim ksiądz Mateusz????? (czytaj: gdzie ci normalni mężczyźni?).

    Normalny facet dziś jest buforem. Przyjmuje energię ciosu. Poświęca czas na pacyfikowanie buntu napowerowanej ideologią gender własnej kobiety... miast dostawać od niej wiatru w żagle w walce o poszerzanie centrowej sfery normalności (budowa zdrowego centrum + wskazanie ideologii gender miejsca z lewej (2-3%), a z prawej - radykalnym nurtom religijnym (kolejne 2-3%).

    W interesie troski o zdrowie publiczne jest dziś zniesienie progu 5% (redukcja do 2%), tak by nawet radykalne nurty były reprezentowane w parlamencie. Bo tylko to spowoduje wzmocnienie zdrowego racjonalnego centrum (Kukiz, PSL, PiS, PO, także SLD).

    Normalne jest więc, że dla utrzymania własnej pozycji dzisiejszy facet podgłaśnia telewizor, by jego połowica uświadomiła sobie realne zagrożenie terroryzmem. Bo może dopiero wtedy przestanie wymawiać mu, że ogląda Wiadomości, zamiast czyścić WC na błysk.
  • Pan sobie jaja z ludzi robi.
    Wiadomo, że większość zdecydowana katolików nie czytała Biblii od deski do deski, nie mówiąc o wielokrotnym czytaniu i studiowaniu.
    I na tym Pan bazujesz pieprząc farmazony, jak potłuczony - niedouczony, albo celowo ryjący ludziom berety.

    Czyż nie zna Pan sytuacji z Biblii z Niniwy, gdzie na wieść o karze, wszyscy ZACZYNAJĄ SIĘ UMARTWIAĆ łącznie z królem.
    Oblekają się w wory, posypują popiołem i poszczą.

    I ..., Pan Bóg odwraca karę, nie zostają zniszczeni.
    Zatem musiało się to UMARTWIENIE podobać.
    No nie?

    Jest Pan na tyle inteligentny, że doskonale powinien wiedzieć, że umartwianie się jest po prostu ofiarą składaną Bogu.
    Kiedyś składano pierwociny plonów, zwierząt, bądź w ogóle rzeczy użyteczne, jak żywność.
    Ptaki, bydło, mąkę, oliwę, itp.
    Także wino - Melchizedek.

    Było to też umartwieniem, bo można było zeżreć, albo leżeć i odpocząć mając zapas.
    Oczywiście część z tego była rytualnie zżerana, część szła na utrzymanie kapłanów (ofiara), a to by utrzymać religijne więzi (najmocniejsze po rodzinnych) między ludźmi.

    Dziś człowiek doskonale rozumie, że i tak wszystko należy do Boga, a na dodatek, że ofiarą duch skruszony raczej niż zarżnięte ciele.

    Ale duch skruszony musi mieć jakiś wyraz zewnętrzny, no i jakoś trzeba to mierzyć czy porównywać.
    Bo skąd wiadomo, nawet skąd zainteresowany wiedzieć ma, że jego duch jest skruszony?
    Może tylko się sam oszukuje.

    Zatem ofiara jest bardzo dobrym wyrazem skruszonego ducha, a umartwienie dobrą ofiarą (niezależną np. od pieniędzy czy pozycji), jak ta w Niniwie.

    Ofiary zaś składał człowiek zawsze.
    Przebłagalne, dziękczynne, proszalne.

    Oczywiście protestanci jak ognia boją się ofiar, z wyjątkiem pieniężnych.
    Tylko, że tu nam się przypomina WDOWI GROSZ.
    Ofiara miliardera w kwocie dwóch milionów dolarów może być mniej znacząca, niż kogoś, kto ofiarował 10 groszy.
    Nie byłoby też rzeczą odpowiedzialną złożenie w takiej ofierze np. 999 miliomów dolarów w celu osiągnięcia 1/1000 wartości ofiary 10-groszowej.

    Jednak umartwienie miliardera polegające np. na żarciu chleba z wodą przez tydzień jest większym wyrzeczeniem, niż u żebraka, który je chleb z wodą tylko wtedy, jak go ma.
    Jest ofiarą.

    I Pan powinieneś to rozumieć, chyba że kieruje Panem zła wola.

    Ofiarą może być również życie w ubóstwie, tylko z zastrzeżeniem, jak przy miliarderze.


    Natomiast zgodzę się, że samo w sobie umartwianie, nie jako ofiara, jest rzeczą bez sensu.
    No chyba, że służy wątpliwemu ćwiczeniu siły woli.

    Nie sądzę, by miłe było życie w biedzie, głodzie, łachmanach, poniżeniu, niewolnictwie, poddaństwie, opodatkowaniu zbójeckim, ranach, abstynencji seksualnej w małżeństwie, itp.
    Podobnie jak biczowanie i inne tego typu praktyki.
    Jeśli nie miały by być ofiarą.
    A zdarza się, że w takim kierunku to zmierza - te wszystkie pochwały słabości, ubóstwa, sponiewierania, z typowo polskim gloria victis.

    To, że Bóg Wcielony złożył ofiarę największą, wystarczającą do zapłaty za wszystko, do przebłagania i dziękczynienia nieskończonego, nie znaczy, że inne ofiary nie mają sensu.
    Oczywiście żadna z nich, może z wyjątkiem chrztu krwi (ale to też w kontekście ofiary Pana Jezusa), nie jest w stanie zrównoważyć ani grzechu, ani być dostatecznym dziękczynieniem.

    Jednak jest miarodajnym wyrazem dobrej woli, a na dodatek katolicy (chrześcijanie) mogą każde swoje umartwienie-ofiarę, nawet to dane przez Boga, łączyć z Ofiarą Nieskończoną.

    Tu trzeba wspomnieć też o innej dobrowolnej ofierze złożonej w czasie Ofiary Najwyższej, przez Matkę Boga.

    Jako czternastoletnia (prawdopodobnie) dziewczyna zgadza się w ciemno z całą jednak świadomością na przyjęcie Woli Bożej, od poczęcia bez męża (w tamtym czasie to więcej niż tragedia), poprzez życie w celibacie w formalnym małżeństwie z jednym z najlepszych ludzi jakich ziemia nosiła (w pełni zdrowym mężczyźnie) Józefie.

    Następnie patrzy, jak Syn naucza, poświęca się Bogu (sam nim też będąc), w końcu jest pojmany, na jej oczach zamęczony, zakatowany, przybity do krzyża i zgładzony.
    Widzi go w tym czasie wielokrotnie, stoi pod krzyżem.

    Oczywiście zwiększa to mękę Syna, ale i jej cierpienia nie są bez znaczenia.
    Nikt nie może zaprzeczyć okrutnej męce zadanej matce patrzącej na zakatowanie i zgładzenie umiłowanego, jedynego, Syna.
    Pan może?

    Matka Boża jest tylko człowiekiem.
    Jednak czy Bóg mógłby narodzić się z kogoś grzesznego???
    To wydaje się mi niemożliwe.
    A jest przecież z Matką przez 9 miesięcy złączony ciałem.

    Tu okazuje się, że skoro dla Pana Boga nie istnieje czas, a nawet następstwo zdarzeń Jego nie obowiązuje (nawet w ziemskiej nauce teoria względności szczególna sugeruje, że jest to możliwe - a cóż ziemska nauka jest), to tym bardziej może On odwrócić różne rzeczy, np. o 48 lat, i na mocy ofiary Jezusa Chrystusa, uwolnić Jego Matkę od grzechu Adama i Ewy spadających na ludzi.
    Bo przecież grzech ten został zgładzony na krzyżu.

    By zatem Jego Syn narodził się z człowieka, dziewczyny będącej w pełni człowiekiem obciążonym skutkami grzechu Adama ale nie winą (ograniczenie władz umysłowych, itp.), Matka JEGO SYNA poczyna się i rodzi bez grzechu pierworodnego, jako niepokalanie poczęta (i urodzona).

    I ta, nie nosząca piętna winy pierwszych rodziców, doświadcza całej męki zakatowania i uśmiercenia na krzyżu Syna, od strony matki.

    A poza tym, Jezus Chrystus, jako najlepszy z ludzi (Bóg zarazem), z pewnością kocha Swoją Matkę i szanuje również.
    I proszę o tym pamiętać.

    Dodam, że napisano o dwóch świadkach wiernych, Henochu i Eliaszu (prawdopodobnie), że nie umarli, a mają dopiero przyjść na końcu by dać się na chwilę zabić przy głoszeniu Boga.
    Czyż Matka Boga i ta, która w przeciwieństwie do nich nie została skażona grzechem Ewy, nie ma również do odegrania roli w zbawieniu ludzi, i nie zasługuje na szczególne traktowanie?
  • @AlexSailor, piszesz głupoty oparte na dogmatach, bez podstaw biblijnych
    -// Czyż Matka Boga i ta, która w przeciwieństwie do nich nie została skażona grzechem Ewy,..//-

    W odniesieniu do matki nowo narodzonego syna Prawo Boże mówiło: „Jeśli nie stać jej na owcę, to weźmie dwie turkawki lub dwa młode gołębie domowe, jednego na całopalenie i jednego jako dar ofiarny za grzech, a kapłan dokona za nią przebłagania i będzie czysta” (Kapłańska 12:8 NW).


    "22 Gdy potem upłynęły dni ich oczyszczenia według Prawa Mojżeszowego, przynieśli Je do Jerozolimy, aby Je przedstawić Panu. 23 Tak bowiem jest napisane w Prawie Pańskim: Każde pierworodne dziecko płci męskiej będzie poświęcone Panu. 24 Mieli również złożyć w ofierze parę synogarlic albo dwa młode gołębie, zgodnie z przepisem Prawa Pańskiego." ( Łk. 2:22-24 BT)



    Maria złożyła ofiarę za grzech, czym dowiodła, iż jest skażona grzechem "pierworodnym".
  • @AlexSailor 10:46:19
    Katoliku, zanim odpowiem ci na twoje rzekomo biblijne argumenty zawarte w twoim dlugasnym komencie, napisze ci cos na temat katolicyzmu, ktory znam, bo urodzilam sie katolicyzmie, mam mature z religii katolickiej, wierzylam dluuuugie lata w nauki watykanskie, bo Biblii nie znalam...

    Jednak, kiedy Biblie poznalam zobaczylam, nie tylko to, ze nauki katolickie BEZCZELNIE PRZECZA Biblii i nauczaja katolikow grzeszyc, ale ze nauczaja wierzyc demonom!!!
    Watykan glosi nauki demonow!!! 'Maryja fatimska' i wiele innych ukazujacych sie 'Maryji katolickich', to demny, bo ponizaja i nauczaja ponizac Pana Jezusa, przecza Slowu Boga, naklaniaja ludzi do grzeszenia...

    Katoliku, katolicyzm, ktorego bronisz i reklamujesz jest bardzo trafnie i ostro skrytykowany w Biblii.

    Biblia nazywa katolicyzm (nauki watykanu) nierzadnica, siedliskiem demonow..., i slusznie.

    Jednak my jezykiem potocznym mozemy nazwac KATOLICYZM FRANKENSTEINEM, a to dlatego, ze powstalo z martwej, sztucznie pozlepianej/pozszywanej podtrzymywanej przy zyciu zgnilizny!

    Pobielacie sciany (walacej sie struktury, bo wybudowanej na piasku, n prochu, na kosciach, na smierci...), dbacie o zewnetrzy wyglad kubka, zupelnie nie dbajac o wnetrze, ktore jest pelne zgnilizny.
    Zabraniacie wchodzic w zwiazki malzenskie, uprawiacie balwochwalstwo..., lista grzechow jest na prawde dluga!
  • @AlexSailor 10:46:19, przechodze do odpowiadania na twoj koment.
    Poniewaz napisales tasiemiec (w ktorym to watykanskim zwyczajem w nawale slow, mieszasz prawde z klamstwem), bede odpowiadala w odcinkach. Nie bede sie wogole odnosila do twoich personalnych wycieczek.

    Napisales:

    ''Wiadomo, że większość zdecydowana katolików nie czytała Biblii od deski do deski, nie mówiąc o wielokrotnym czytaniu i studiowaniu.''
    //

    A dlaczego to wlasnie katolicy maja takie wielkie opory do czytania Biblii???
    Skad ta katolicka nienaWisc do Biblii sie bierze?


    Potem piszesz:

    ''Czyż nie zna Pan sytuacji z Biblii z Niniwy, gdzie na wieść o karze, wszyscy ZACZYNAJĄ SIĘ UMARTWIAĆ łącznie z królem.
    Oblekają się w wory, posypują popiołem i poszczą.

    I ..., Pan Bóg odwraca karę, nie zostają zniszczeni.
    Zatem musiało się to UMARTWIENIE podobać.
    No nie? ''
    ///


    Katoliku, skoro powolujesz sie na Biblie, to CYTUJ te wersy, na ktore sie powolujesz, nie mieszaj, nie interpretuj...

    Katoliku, czy Bog nakazal mieszkancom Niniwy umartwianie sie? Czy tak katoliku glosi tekst Biblii?


    Ponizej cytuje z Biblii Tysiaclecia, oto co napisano na ten temat. Pewne slowa (a wlasciwie zdania) pisze wielkimi literami, by nie bylo niedomowien, by obnazyc katolickie glupoty/klamstwa:

    ''(6) Doszła ta sprawa do króla Niniwy.
    Wstał więc z tronu, zdjął z siebie płaszcz, oblókł się w wór i siadł na popiele.
    (7) Z ROZKAZU KRÓLA i jego DOSTOJNIKÓW zarządzono i ogłoszono w Niniwie co następuje:
    Ludzie i zwierzęta, bydło i trzoda niech nic nie jedzą, niech się nie pasą i wody nie piją. (8) Niech obloką się w wory - - niech żarliwie wołają do Boga!

    NIECH KAŻDY ODWRÓCI SIĘ OD SWOJEGO ZŁEGO POSTĘPOWANIa I OD NIEPRAWOŚCI, KTÓRA [popełnia] SWOIMI RĘKAMI

    (9) Kto wie, może się odwróci i ulituje Bóg, odstąpi od zapalczywości swego gniewu, a nie zginiemy?

    (10) Zobaczył Bóg CZYNY ICH, ŻE ODWRÓCILI SIĘ OD SWEGO ZŁEGO POSTĘPOWANIA.
    I ulitował się Bóg nad niedolą, którą postanowił na nich sprowadzić, i nie zesłał jej.''
    (Ks. Jonasza 3:1-10, Biblia Tysiąclecia)
  • @AlexSailor 10:46:19
    Dalej katolicki marynarzu piszesz:

    ''Jest Pan na tyle inteligentny, że doskonale powinien wiedzieć, że umartwianie się jest po prostu ofiarą składaną Bogu.
    Kiedyś składano pierwociny plonów, zwierząt, bądź w ogóle rzeczy użyteczne, jak żywność.
    Ptaki, bydło, mąkę, oliwę, itp.
    Także wino - Melchizedek.''
    //

    Ofiara w Biblii to wcale NIE bylo i NIE jest umartwianie siebie samego.

    Marynarzu katolicki Alex, zamiat pisac zgodnie z Biblia, powtarzasz watykanskie nauki=klamstwa.
  • @AlexSailor 10:46:19, post NIE jest ofiara! Podobnie, Przykazania Boze NIE sa ofiara!
    .
    AlexMarynarzu katolicki, znow (katolickim zwyczajem) napisales niezgodnie z Biblia, gloszac nauke hipokrytow..., zaprzeczyles Panu Jezusowi!
    Napisales:

    ''Ale duch skruszony musi mieć jakiś wyraz zewnętrzny, no i jakoś trzeba to mierzyć czy porównywać.
    Bo skąd wiadomo, nawet skąd zainteresowany wiedzieć ma, że jego duch jest skruszony?''
    //

    Poczytaj co Pan Jezus mowi o czynach na pokaz i jak nazywa tych, ktorzy tak czynia:

    ''(1) Strzeżcie się, żebyście uczynków pobożnych nie wykonywali przed ludźmi PO TO, ABY WAS WIDZIELI;
    inaczej nie będziecie mieli nagrody u Ojca waszego, który jest w niebie. (2) Kiedy więc dajesz jałmużnę, nie trąb przed sobą, jak obłudnicy czynią w synagogach i na ulicach, aby ich ludzie chwalili. Zaprawdę, powiadam wam: ci otrzymali już swoją nagrodę. (3) Kiedy zaś ty dajesz jałmużnę, niech nie wie lewa twoja ręka, co czyni prawa, (4) aby twoja jałmużna pozostała w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie. (5) Gdy się modlicie, nie bądźcie jak obłudnicy. Oni lubią w synagogach i na rogach ulic wystawać i modlić się, żeby się ludziom pokazać. Zaprawdę, powiadam wam: otrzymali już swoją nagrodę.

    (6) Ty zaś, gdy chcesz się modlić, wejdź do swej izdebki, zamknij drzwi i módl się do Ojca twego, który jest w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie. (7) Na modlitwie nie bądźcie gadatliwi jak poganie. Oni myślą, że przez wzgląd na swe wielomówstwo będą wysłuchani. (8) Nie bądźcie podobni do nich! Albowiem wie Ojciec wasz, czego wam potrzeba, wpierw zanim Go poprosicie. Wy zatem tak się módlcie: (9) Ojcze nasz, który jesteś w niebie, niech się święci imię Twoje! (10) Niech przyjdzie królestwo Twoje; niech Twoja wola spełnia się na ziemi, tak jak i w niebie. (11) Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj; (12) i przebacz nam nasze winy, jak i my przebaczamy tym, którzy przeciw nam zawinili; (13) i nie dopuść, abyśmy ulegli pokusie, ale nas zachowaj od złego! (14) Jeśli bowiem przebaczycie ludziom ich przewinienia, i wam przebaczy Ojciec wasz niebieski. (15) Lecz jeśli nie przebaczycie ludziom, i Ojciec wasz nie przebaczy wam waszych przewinień.

    (16) Kiedy pościcie, nie bądźcie posępni jak obłudnicy. Przybierają oni wygląd ponury, aby pokazać ludziom, że poszczą. Zaprawdę, powiadam wam: już odebrali swoją nagrodę.

    (17) Ty zaś, gdy pościsz, namaść sobie głowę i umyj twarz,

    (18) aby NIE LUDZIOM pokazać, że pościsz, ale Ojcu twemu, który jest w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie.'' (Ew. Mateusza 6:1-34, Biblia Tysiąclecia)
  • @AlexSailor 10:46:19, umartwianie sie, NIE jest ofiara!
    .

    Napisales:

    ''Oczywiście protestanci jak ognia boją się ofiar, z wyjątkiem pieniężnych.
    Tylko, że tu nam się przypomina WDOWI GROSZ.
    Ofiara miliardera w kwocie dwóch milionów dolarów może być mniej znacząca, niż kogoś, kto ofiarował 10 groszy.
    Nie byłoby też rzeczą odpowiedzialną złożenie w takiej ofierze np. 999 miliomów dolarów w celu osiągnięcia 1/1000 wartości ofiary 10-groszowej.

    Jednak umartwienie miliardera polegające np. na żarciu chleba z wodą przez tydzień jest większym wyrzeczeniem, niż u żebraka, który je chleb z wodą tylko wtedy, jak go ma.
    Jest ofiarą.

    I Pan powinieneś to rozumieć, chyba że kieruje Panem zła wola.''
    //


    To ile pieniedzy i w jakim ubostwie (wedlug ciebie, wedlug nauki katolickiej) powinni ksieza, biskupi, kardynalowie i papiestwo w Watykanie zyc?
    Jak bardzo powinni siebie umartwiac wedlug ciebie?

    Bo przeciez nikt z nich sie ani nie umartwial/umartwia, ani nie zyl/ nie zyje w ubostwie!

    Zaden ksiadz, biskup, kardynal, papiez nigdy nie dawali ostatniego grosza (lecz gromadzili i dalej gromadza bogactwa) i nie umartwiali sie i nie umartwiaja!

    Przeciez to przecietni katolicy= 'wierni' oddaja im (ksiezom...) pieniadze i ci za to w przepychu zyli i zyja!
  • @AlexSailor 10:46:19
    Napisales:

    ''To, że Bóg Wcielony złożył ofiarę największą, wystarczającą do zapłaty za wszystko, do przebłagania i dziękczynienia nieskończonego, nie znaczy, że inne ofiary nie mają sensu. ...''
    //

    I te wynurzenia bazujesz na czym? bo Ewangelii to calkowicie przeczy!
  • @AlexSailor 10:46:1
    .

    Napisales, co ponizej cytuje (nie calosc, lecz poczatek. Calosc, kazdy moze w twym komencie przeczytac, a ja nie chce kalac mego blogu), taka glupote, tak bardzo przeczaca Biblii, ze jedyna odpowiedz na tym samym poziomie, ktora przychodzi mi do glowy, to: puknij sie w czolo, a bedzie ci wesolo!

    Napisales :

    ''Tu trzeba wspomnieć też o innej dobrowolnej ofierze złożonej w czasie Ofiary Najwyższej, przez Matkę Boga. ...''
    //

    Czlowieku opanuj sie!!!

    Przeciez stworzenie- czlowiek, ktorym byla Miriam/Maria NIE byla, NIE jest i NIGDY NIE bedzie matka Boga, bo to po prostu niemozliwe!!!

    Biblia naucza, ze ona-Miriam/Maria, ktora urodzila Zbawiciela (jak wszystko i wszycy inni ) zostala PRZEZ Pana Jezusa stworzona, i DLA Pana Jezusa zostala stworzona!!!


    Napisano:

    ''(13) On uwolnił nas spod władzy ciemności i przeniósł do królestwa swego umiłowanego Syna,
    (14) w którym mamy odkupienie - odpuszczenie grzechów.
    (15) On jest obrazem Boga niewidzialnego - Pierworodnym wobec każdego stworzenia,

    (16) bo W Nim zostało WSZYSTKO STWORZONE: i TO, CO W NIEBIOSACH, i TO, CO NA ZIEMI, byty widzialne i niewidzialne, czy Trony, czy Panowania, czy Zwierzchności, czy Władze.

    WSZYSTKO PRZEZ Niego i DLA Niego zostało stworzone.''
    (List do Kolosan 1:13-16, Biblia Tysiąclecia)


    Czy tych biblijnych slow tez nierozumiesz?


    Jak mozna tego niezrozumiec, to ja na prawde nie wiem, bo przeciez wyraznie, czarno na bialym napisano, ze Pan Jezus byl jej Stworca (a wiec jej Ojcem, bo Ojcem Swego Stworzenia), bo jest Stworca wszystkiego i wszystkich!!!

    NIE ona Jego matka, lecz On jej Ojcem, bo jej Stworca!!!

    Katolickie basnie o niepokalanym poczeciu Maryji.., to sa glupoty tak wielkiego kalibru, ze same w sobie swiadcza o tym, ze sa szatanskie, demoniczne!

    Miriam/Maria na pewno byla - jak my wszyscy GRZESZNA - i to zostalo w Biblii ZAPISANE!

    ''(46) Wtedy Maryja rzekła: Wielbi dusza moja Pana, (47) i raduje się duch mój w Bogu, MOIM ZBAWCY. '' (Ew. Łukasza 1:46,47, Biblia Tysiąclecia)

    I na tym koncze.

    Wszystkie wersy Biblijne, ktore cytowalam, pochodza z katolickiego przekladu Biblii, z Biblii Tysiaclecia ze strony:

    (Ew. Łukasza 1:1-80, Biblia Tysiąclecia)
  • Witam.
    No jeśli Bóg nie chce umartwiania się, po co Pan to robi? Dlaczego rozgryza Pan te wersety do ostatniego kontekstu, do ostatniej litery? Traci Pan czas na matematyczną spójność w Biblii i przypuszczam, że Pan umysł jest do ostatniej komurki wymaglowany tego typu działalnością. Osiągną Pan mistrzostwo w samoumartwianiu się !!!
    Niech Pan machnie jakiś wyluzowany artykuł o Bogu ale nie przez maglownie wersetow i pouczanie innych, że będą się smażyć w ogniu piekielnym, bo nie dostrzegli przecinka w tekście. Przeciwnie- niech Pan weźmie plecak, pujdzie na kilka dni w góry, doświadczy radości istnienia bez gonitwy do bólu analitycznych rozważań, niech Pan doświadczy Boga na żywca i opisze nam swoją radosną wycieczkę.
    Umartwianiu się mówimy- dość.
  • @marek13 01:58:42
    Najwidoczniej mamy rozne definicje umatrwiania sie.:)))

    Napisales:

    ''Niech Pan machnie jakiś wyluzowany artykuł o Bogu...''
    //


    Nakaz: ''Niech..'', to sobie samemu czlowieku mozesz dawac!

    Wyluzowane artykuly o Bogu sludzy szatana pisza.

    Piszesz:

    '' i pouczanie innych, że będą się smażyć w ogniu piekielnym''
    //

    Ja tego nie glosze!!!

    To glosi KRK, watykanisci, a nie ja

    Czlowieku, najpierw PRZECZYTAJ co ja pisze, a dopiero PO przeczytaniu, odpowiadaj.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930