Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
775 postów 6657 komentarzy

Bar-bara

Bara-bar - ''Nikt też nie zna Syna, tylko Ojciec, ani Ojca nikt nie zna, tylko Syn, i ten, komu Syn zechce objawić. ''(Mat.11:27)

CZY WIARA JEST OPARTA NA ZMYSŁACH?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

ABSOLUTNIE NIE! Odpowiedź na koment Zawiszy niebieskiego.

 Zawiszo, napisałeś:


''Gdybym nie wierzył oczom, to już dawno bym w jakimś wypadku samochodowym zginął :) Po to Bóg dał nam oczy, rozum inne zmysły, byśmy z nich korzystali.''
//


Jak to dobrze, że to zdanie napisałeś!

Myślę, że po raz pierwszy możemy na prawdę porozmawiać.

Porozmawiać o stanie faktycznym, czyli o różnicach między ziemskimi-zmysłowymi-cielesnymi, a narodzonymi z Ducha/z góry/z nieba.

Bo to, że różnimy się jest faktem. Dlatego właśnie nie możemy się porozumieć, nierozumiemy się.


Zacytuję ciebie jeszcze raz, napisałeś:

''Gdybym nie wierzył oczom, to już dawno bym w jakimś wypadku samochodowym zginął :) Po to Bóg dał nam oczy, rozum inne zmysły, byśmy z nich korzystali.''


Mylisz wiarę, ze zmysłami. Nie ty jeden.
Wszyscy chrześcijanie (i w ogóle wszyscy religijni, czy to żydzi, czy islamiści...) to czynią, bo wszyscy chrześcijanie (żydzi, islamiści...) są zmysłowi, polegają na zmysłachi dlatego nie wiedzą-nie rozumieją czym jest wiara, czym jest NARODZENIE powtórne - NARODZENIE z Ducha.

Wszyscy rodzimy się cieleśni-zmysłowi i dlatego na odczucia zmysłów reagujemy. Widzimy, więc reagujemy. Do widzenia czerwonego światła na skrzyżowaniu nie potrzebujemy wiary, potrzebujemy tylko ZMYSŁU widzenia!

Podobnie NIE potrzebujemy wiary w to, że odczuwamy głód. My czujemy głód i reagujemy-jemy.
Podobnie, jak odczuwamy ból. My NIE wierzymy, że to ból, my ból czujemy i dlatego reagujemy.


Tak więc użyte przez ciebie słowa, że ty wierzysz w zmysł widzenia, są chybione.
Ty tylko reagujesz na zmysł wzroku. Do tego nie potrzeba wiary.
Albo inaczej, jesteś zmysłowy i dlatego nie wiesz czym jest wiara o której mowa w Biblii.


Najpierw - jak naucza Biblia - każdy z nas jest zmysłowy/cielesny. Tak się rodzimy, rodzimy się zmysłowi (cieleśni, ziemscy...).

Polegamy na naszych zmysłach, czyli na: wzroku, słuchu, węchu, smaku i dotyku.

Zmysły są nam potrzebne, by żyć na ziemi. To PIERWSZE narodzenie.


Ale, aby żyć w Królestwie niebieskim MUSIMY narodzić się z Ducha, po raz DRUGI..
Tu zmysły na nic się nie przydadzą.

Pisze o tym np. Apostoł Paweł (do Koryntian i do nas):

''(45) Tak też jest napisane: Stał się pierwszy człowiek , Adam, duSZą żyjącą, a ostatni Adam duCHem ożywiającym. (46) Nie było jednak wpierw tego, co duchowe, ale to, co ziemskie/zmysłowe; duCHowe było POTEM.
(47) Pierwszy człowiek z ziemi - ziemski, drugi Człowiek - z nieba.'' (! Kor.15:45-47)


A wcześniej od Apostoła Pawła, Pan Jezus tłumaczy to Nikodemowi (i nam):


'' (3) W odpowiedzi rzekł do niego Jezus: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci, jeśli się nie NARODZI POWTÓRNIE, nie może UJRZEĆ Królestwa Bożego.
(4) Nikodem powiedział do Niego: Jakżeż może się człowiek narodzić będąc starcem? Czyż może powtórnie wejść do łona swej matki i narodzić się?
(5) Jezus odpowiedział: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci, jeśli się ktoś nie NARODZI z wody i z DUCHA, nie może wejść do Królestwa Bożego. (6) To, co się z ciała narodziło, jest ciałem, a to, co się z DUCHA narodziło, jest DUCHEM. '' (Jan.3:3-6)


I znów podam z Listu Apostoła Pawła:

'' (14) Człowiek ZMYSŁOWY bowiem NIE POJMUJE tego, co jest z Bożego Ducha. GŁUPSTWEM mu się to wydaje i NIE może tego poznać, bo TYLKO duchem można to rozsądzić.'' (1 Kor.2:14)


WIARA polega na tym, że NAJPIERW wierzysz, a dopiero jak uwierzysz z całego serca, całej duszy..., wtedy dopiero ''widzisz'', doświadczasz.


Albo jak Pan Jezus mówi do Marty:

''40 Jezus rzekł do niej: «Czyż nie powiedziałem ci, że JEŚLI UWIERZYSZ, UJRZYSZ Chwałę Bożą?» '' (Jan.11:40)


CZYLI ludzie z Ducha narodzeni NAJPIERW WIERZĄ, a potem (i tylko dlatego, że wierzą) POTEM  (jako konsekwencja wiary) ''WIDZĄ''!

KOMENTARZE

  • Może najpierw drobne wyjaśnienie
    Sytuacja miała się tak, znam ciebie jako osobę, która jest przeciwna podejściu ekumenicznemu, czyli nie patrzmy, na to co nas różni a patrzmy na to, co jest wspólne, czyli główne założenia wiary. W swoim tekście zarzuciłaś "Katolicy oczekują, że Bóg w piekle będzie męczył na całą WIECZNOŚĆ niekatolików." Jeśli to Ciebie denerwuje, to znaczy, że uważasz iż drobne różnice w wierze nie są podstawą do potępienia to wkraczasz na drogę tolerancji religijnej, czyli ekumenizmu.

    Powiedzenie, "czytam i oczom nie wierzę" jest powiedzeniem używanym wtedy, gdy jakaś wypowiedź pisemna zaskakuje kogoś, a mnie zaskoczyło twoja zmiana podejścia. Nie ma to żadnego związku z wiarą w Boga, a tylko wiarą w prawidłowość odbioru własnych zmysłów. Na zbyt wiele spraw patrzysz przez perspektywę wiary, gdy do swego nicku dopisałem słowo "niebieski" ty uznałaś, że chodzi o "niebiańskość", choć chodziło tylko o kolor, by się odróżnić od Zawiszy Czarnego i posła Zawiszy.

    Zmysły z technicznego punktu widzenia są jakimiś tam czujnikami, które pozwalają nam na ocenę, smaku, zapachu, przestrzeni przed nami. Czyli mamy do czynienia z nauką. Wiary zaś nie da się pomierzyć metodami naukowymi. Nie da się udowodnić, że istnieje Bóg, że nawet istniał człowiek którego opisuje Biblia, bo poza źródłami chrześcijańskimi Jezus przeszedł historycznie nie zauważony. Chrześcijanie tylko wierzą w jego naukę, w to, że pochodzi ona od Boga Ojca. Ale gdyby ci zadać pytanie o naukowy dowód istnienia Boga, to go nie podasz. Więc zmysłami wiary opisać się nie da. Można powiedzieć, że wiara to jakiś stan umysłu, który odczuwamy w momencie uniesienia religijnego, modlitwa, spotkania modlitewne. Ale udowodnić zmysłami, czy lepiej Boga wyznaje Katolik, czy np Świadek Jehowa, nie da się.

    Dokładnie tak jak w Biblii, to co odczytujemy zmysłami, jest z ciała co zaś z ducha (wiary) to jest z duch. Dlatego ja nigdy nie udowadniam ludziom, że oni się mylą w swej wierze, mówię tylko, że wierzą inaczej niż ja. A rozmawiać o tym oczywiście można, wręcz trzeba.

    Ale zwróć jeszcze uwagę na słowa Jezusa, z ewangelii Jana, "Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci, jeśli się ktoś nie NARODZI z wody i z DUCHA, nie może wejść do Królestwa Bożego. " Narodzić się z wody, czyli przyjąć sakrament chrztu, a narodzić się z Ducha? Czy nie ma mowy tu o bierzmowaniu? Tylko otrzymanie tych dwóch sakramentów otwiera drogę do Królestwa Bożego. Oczywiście nie gwarantuje,
  • @Zawisza Niebieski 09:57:23
    No cóż, jak zwykle w tym komencie poruszasz wiele tematów.
    Aby moja odpowiedź nie była tasiemcem, odpowiem sukcesywnie w komentach.


    Piszesz:

    ''Jeśli to Ciebie denerwuje, to znaczy, że uważasz iż drobne różnice w wierze nie są podstawą do potępienia to wkraczasz na drogę tolerancji religijnej, czyli ekumenizmu.''
    //

    Wcale tak nie jest. Nie wiem w jaki sposób dochodzisz do tak błędnych, ABY NIE POWIEDZIEĆ OBŁĘDNYCH wniosków?

    Drobne różnice między chrześcijanami są nieważne, ponieważ WSZYSCY głoszą NIEzgodnie z nauką Ewangelii! Wszyscy przeczą Ewangelii!!!

    Aby ci to raz na zawsze wytłumaczyć, posłużę się bardzo prostym przykładem z matematyki.

    Jeśli Ewangelia głosi - przenosząc to na język prostej mateatyki - że 4+4=8

    natomiast chrzesciajanie głoszą:

    KK głosi, że 4+4=7

    protestanci głoszą, że 4+4=9

    świadkowie J. głoszą, że 4+4=8,8

    To wszyscy źle głoszą!
    Nie ma to żadnego znaczenia, że wszyscy ''ekumenicznie '' głoszą 4+4, bo wszyscy zły wynik podają! Prawidłowa odpowiedź jest tylko jedna!


    Wielokrotnie pisałam, ale aby nie było już więcej żadnych niejasności, jeszcze raz napiszę:

    NIE byłam, NIE jestem i NIE będę ekumenistka.
    Ekumenizm to najprościej rzecz ujmując: ROBTA CO CHCETA. A ROBTA CO CHCETA to nauka przeciwna Ewangelii, to nauka szatana.

    Ani Pan Jezus, ani Apostołowie Jego nie byli ekumenistami!

    Chrześciajanie, żydzi, islamiści.., choć twierdzą, że wierzą w Boga, czynami swoimi świadczą, że NIE WIERZĄ, czyli kłamią i dlatego dla mnie - choć ich odktryny różnią się między sobą - są tacy sami (są ''w tym samym worku''), są biblijną nierządnica (nierządnicami).


    Piszesz:

    ''Powiedzenie, "czytam i oczom nie wierzę" jest powiedzeniem używanym wtedy, gdy jakaś wypowiedź pisemna zaskakuje kogoś, a mnie zaskoczyło twoja zmiana podejścia.''
    //

    Tak, wiem, że jest takie powiedzenie, ale jest tak samo chybione jak powiedzenie ''większa połowa''.

    Natomiast ja NIE zmieniłam podejścia w sprawie Ewangelii. Nie wiem skąd ci taki pomysł przyszedł do głowy? Ja od początku pisania na tym forum głoszę cały czas tak samo.
    Mylisz mnie z kimś innym.


    Piszesz:

    '' Na zbyt wiele spraw patrzysz przez perspektywę wiary, gdy do swego nicku dopisałem słowo "niebieski" ty uznałaś, że chodzi o "niebiańskość", choć chodziło tylko o kolor, by się odróżnić od Zawiszy Czarnego i posła Zawiszy.''
    //

    Zaiwiszo, mój blog poświęcony jest wierze Panu Jezusowi, Jego nauce, a więc oczywistym jest, że patrzę tylko z JEDNEJ perspektywy, z perspektywy Ewangelii Chrystusowej.


    I to NIE ja uznałam, że w twym nicku chodzi ci o ''niebiańskość''.

    Ty mnie mylisz z kimś innym.
  • @Zawisza Niebieski 09:57:23
    Teraz opdowiem na kolejne twoje twierdzenia zawarte w poniższym fragmencie z twego komentu.

    Chodzi mi o ten fragment:

    ''Zmysły z technicznego punktu widzenia są jakimiś tam czujnikami, które pozwalają nam na ocenę, smaku, zapachu, przestrzeni przed nami. Czyli mamy do czynienia z nauką. Wiary zaś nie da się pomierzyć metodami naukowymi. Nie da się udowodnić, że istnieje Bóg, że nawet istniał człowiek którego opisuje Biblia, bo poza źródłami chrześcijańskimi Jezus przeszedł historycznie nie zauważony.''
    //

    Oczywistym jest, że nauka posługuję się zmysłami, choć i w nauce są teorię. Ale, aby teorie zmieniły się w naukę, muszą być udowodnione testami, a te są postrzegane zmysłami ''szkiełkiem i okiem''.

    Jednak, jak napisałam, nauka NIE zamyka drogę teoriom i właśnie dlatego powstały naukowe teorie, np.teoria ewolucji, teoria wielkiego wybuchu.
    A skoro tak, to nauka nie może i dlatego nie zamyka drogi innym teoriom.

    Może powinieneś zastanowić się nad tym czym jest teoria? i SKĄD wzięła się w nauce?


    Napisałeś w tym komencie np:

    '' Wiary zaś nie da się pomierzyć metodami naukowymi. Nie da się udowodnić, że istnieje Bóg..''

    Oczywiście, że wiary nie da się zmierzyć naukowo! WIARA WŁAŚNIE NA TYM POLEGA!
    W definicji wiary jest właśnie to, że nie da się wiary naukowo stwierdzić, udowodnić...

    Przecież właśnie dlatego w Biblii mamy mowę o WIERZE Bogu! Nie ludziom, a Bogu!!!

    Ludzie Boży wierzą Bogu!

    Ludzie ziemscy-zmysłowi-cieleśni (ludzie naui, katolicy, świadkowie J., protestanci, żydzi...) wierzą ludziom, swym nauczycielom, swym przywódcom religijnym..., a NIE Bogu!

    Tak jak wiary nie da się zmierzyć metodami naukowymi, tak samo nie da się zmierzyć tymi metodami żadnej teorii. A jednak są różne teorie naukowe.

    I gdyby nauka mogła udowodnić, że Boga nie ma, uczyniłaby to. Jednak tego nie uczyniła, bo takiego dowodu (dowodów) nie ma.

    Tak więc, jeśli chodzi o Boga pozostaje -zgodnie z tym co napisano - WIARA!
  • @Zawisza Niebieski 09:57:23
    '' Można powiedzieć, że wiara to jakiś stan umysłu, który odczuwamy w momencie uniesienia religijnego, modlitwa, spotkania modlitewne. Ale udowodnić zmysłami, czy lepiej Boga wyznaje Katolik, czy np Świadek Jehowa, nie da się.''
    //

    Wiara w różne religie, różne teorie, jak np. w teorie ewolucji, w teorie wielkiego wybuchu to stan umysłu!

    Wiara Bogu, to coś zupełnie innego!

    Kiedy myślisz i dlatego mówisz, że wierzysz w Boga, Bogu, to zadaj sobie pytania:

    a .KOMU wierzysz?
    b. i W CO takiego TEMU komuś wierzysz?

    Bo wszyscy ludzie KOMUŚ i W COŚ tam wierzą. Ewolucjoniści też wierzą, ale NIE Bogu! Komuniści, naziści też wierzyli, lecz NIE Bogu!


    Piszesz:

    ''Ale zwróć jeszcze uwagę na słowa Jezusa, z ewangelii Jana, "Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci, jeśli się ktoś nie NARODZI z wody i z DUCHA, nie może wejść do Królestwa Bożego. " Narodzić się z wody, czyli przyjąć sakrament chrztu, a narodzić się z Ducha? Czy nie ma mowy tu o bierzmowaniu? Tylko otrzymanie tych dwóch sakramentów otwiera drogę do Królestwa Bożego. Oczywiście nie gwarantuje''
    //

    Na pewno w cytowanym przez ciebie wersie z Jana 3:3 NIE chodzi ani o sakrement chrztu, ani bierzmowania!
    Te katolickie sakramenty są katolickimi wymysłami, podobnie jak komunia -jedzenie krakersów..., które z Biblią nie mają nic wspólnego, podobnie jak świętowanie ''pierwszego dnia tygodnia..'', który wedle watykanistów jest ósmym!

    To są antybiblijne watykańskie baśnie.

    ***

    I powiem ci jeszcze jedno: do tego, aby stwierdzić jaka nauka jest zgodna z Biblią, a jaka nie jest zgodna z Biblią, potrzebna jest TYLKO znajomości Bibii i UCZCIWOŚCI.

    Tak więc, jeśli ktoś nie zna Biblii, wtedy ZANIM coś na ten temat powie, powinien poznać Biblię. Inaczej wychodzi na ignoranta.

    Innymi słowy, np. każdy kto zna Biblię i jest uczciwy wie, że w Biblii wielokrotnie napisano, że dusza człowieka jest śmiertelna, a więc trzeba tylko znać Biblię i być uczciwym, aby stwierdzić, że właśnie tak w Biblii napisano, a chrześcijanie przeczą Biblii!

    Podobnie jak to, że napisano w Biblii, że Bóg ZABRANIA zwracania się do ludzi zmarłych! To jest fakt Biblijny, czyli watykaniści przeczą Biblii.

    Natomiast zgodnie z tym co mówi Biblia, aby być w 1000 letnim Królestwie Bożym, trzeba osobiście znać Pana Jezusa. Trzeba narodzić się powtórnie, narodzić się z Ducha, z nieba, z góry.
  • @Bara-bar 22:16:33
    "Na pewno w cytowanym przez ciebie wersie z Jana 3:3 NIE chodzi ani o sakrement chrztu, ani bierzmowania!"

    No dobrze, skoro nie mam racji, że narodzenie z wody to chrzest, a z ducha to bierzmowanie, to czym jest twoim zdaniem to narodzenie z wody i ducha?

    W jakim celu Jezus przyjął chrzest z rąk Jana Chrzciciela? W jakim celu św. Paweł uczeń Barnaby przyjął ducha świętego z rąk Ananiasza Ducha Świętego [Dz.Ap. 9, 17], przekazanego przez Jezusa apostołom w Wieczerniku?

    Dobrze, oświeć mnie, gdzie "zapisano w Biblii, że Bóg ZABRANIA zwracania się do ludzi zmarłych!" Czy Jezus z krzyża nie wzywa "Eliasza"? Nota bene, pierwszego człowieka, który wstąpił do nieba. [2 Kr. 2, 11]

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031